Nowy Ford Kuga okiem blogera technologicznego

Nieczęsto dostaję propozycje testowania auta — właściwie był to pierwszy raz (na szczęście nie bolał), ale jako fan motoryzacji bardzo się ucieszyłem. Nowego Forda Kugę mogłem sprawdzić w ramach akcji, której założeniem jest delikatne współzawodnictwo między drużynami złożonymi z najbardziej aktywnych fanów amerykańskiej marki i różnej maści blogerów.

Testy zostały podzielone na etapy. W poprzednich przedstawicielami blogosfery byli autorzy stron kulinarnych i motoryzacyjnych. Tym razem padło na technikalia. Na placu boju pojawiłem się ja i Paweł Okopień ze Spider’s Web. Fani, podobnie jak poprzednio, zostali wytypowani spośród wyróżniających się użytkowników fanpage’u Ford Polska.

Akcja, jak wspomniałem, nosi znamiona współzawodnictwa. W ostatnią sobotę wykonywaliśmy powierzone zadania. Dwie drużyny, czyli fan Michał i ja oraz fan Marek i Paweł, miały sprawdzić, ile minimalnie może spalić Kuga z 163-konnym dieslem, wyciszenie auta, a także system Sync odpowiadający za łączenie z telefonami komórkowymi.

Jak poradziliśmy sobie z tymi zadaniami, możecie zobaczyć na filmie, który jest umieszczony na fanpage’u Forda. O systemie Sync w finalnej wersji nagrania znalazła się tylko wzmianka, poniżej znajdziecie jego dokładniejszy opis.

Ford SYNC — synchronizacja z telefonem

System współpracuje bez najmniejszych problemów ze wszystkimi popularnymi systemami mobilnymi. Kiedy zasiadłem za kierownicą Kugi, moją pierwszą czynnością było właśnie podłączenie telefonu. Skoro towarzystwo  z Redmond maczało palce przy projektowaniu tego ustrojstwa, pomyślałem, że pójdę im na rękę i pierwszym urządzeniem, które podłączę, będzie Nokia Lumia 820 z Windows Phone.

Synchronizacja jest banalnie prosta - wystarczy włączyć Bluetooth w telefonie, sparować urządzenia z wykorzystaniem numeru PIN podawanego przez samochód i skopiować książkę kontaktów do pamięci Sync. Biorące udział w teście Sony Xperia Z, iPhone 4S i wspomniana Lumia nie miały z tym żadnych problemów.

Zobacz również: Największy na świecie zakrzywiony telewizor LG OLED TV 4K

Ford SYNC — co można zrobić  przy użyciu kontroli głosowej

Fajną sprawą jest możliwość kontroli systemu Forda za pomocą głosu. Wystarczy jedno kliknięcie przycisku na kierownicy i system słucha naszych rozkazów. Co prawda jak każda kobieta (system ma kobiecy głos) musi najpierw trochę pogadać, a żebyśmy na pewno zrozumieli — dodatkowo wyświetlić listę dostępnych opcji na ekranie. Jeśli ulegniemy, zrobi to jeszcze kilka razy, zanim dotrzemy do żądanej pozycji. Na szczęście jeśli pozna się schemat komend (jest dość prosty), da się skrócić te pogawędki.

Funkcje, z których korzystałem najczęściej, to wybieranie głosowe pozycji z książki kontaktów. Ponieważ język polski nie jest obsługiwany, nazwiska znajomych nie zawsze były rozpoznawane. Kiedy powiedziałem “Blinstrub”, nie było problemu — dodzwoniłem się do redaktora prowadzącego Komórkomanii, jednak z nazwiskiem Brzęczyszczykiewicz mógłby być kłopot. Rozwiązanie — podpisanie kontaktów tak, aby były łatwiejsze do odnalezienia dla systemu, ewentualnie podyktowanie samego numeru.

Dostępne jest również czytanie wiadomości, ale to, o ile nie piszemy ze znajomymi po angielsku, jest raczej ciekawostka, ponieważ syntezator mowy czytający polski tekst brzmi dość zabawnie. Jeśli jednak czekamy na ważną wiadomość, lepiej odczytać ją w ten sposób, niż ryzykować wypadek.

Za pomocą głosu można też kontrolować radio. Przełączenie pomiędzy piosenkami, play, stop, zmiana źródła muzyki — wystarczy wypowiedzieć komendę.

Chociaż czasami kontrola głosowa działa mozolnie, muszę przyznać, że korzystając z niej, ani razu nie spojrzałem na konsolę boczną samochodu. Dzięki temu, że nie trzeba odrywać wzroku od drogi, jazda jest o wiele bezpieczniejsza.

Ford SYNC — muzyka

Bardzo przypadło mi do gustu to, że oprócz płyt CD i radia odtwarzacz obsługuje połączenie przez USB, iPod dock oraz bezprzewodowo przez Bluetooth. To ostatnie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Przyzwyczajony do osłabiania dźwięku przekazywanego za pomocą Bluetootha, sceptycznie podszedłem do testu tego elementu. Tymczasem okazało się, że zarówno tony wysokie, jak i niskie brzmiały zupełnie jak przy połączeniu kablowym. Nie stwierdziłem też problemów ze stabilnością połączenia.

Ford SYNC — nawigacja

Na sprawdzenie tego elementu nie miałem wiele czasu, ale bardzo się starałem. Forda odebrałem w przeddzień nagrania i w jeden wieczór udało mi się dobić do przebiegu kolejne 150 km. W Warszawie nawigacja działała bez zarzutu. Wyszukiwała wszystkie adresy oraz punkty zainteresowania, jakie sobie wymyśliłem.

Można wybrać jedną spośród trzech tras: ekonomiczną, szybką lub krótką. Osobiście zawsze używam szybkiej i w tym przypadku system radził sobie bardzo dobrze. Znam topografię mojego miasta i raczej nie miałem zastrzeżeń do tego, jak mnie prowadzi.

Ford SYNC — Podsumowanie

Bardzo się cieszę, że mogłem wziąć udział w fajnej akcji, z jeszcze fajniejszym samochodem, nie wspominając o pozytywnie zakręconych na punkcie marki uczestnikach, którzy przebijają wszystko.

Na co dzień jestem kierowcą starszego samochodu marki, która już właściwie nie istnieje. Co więcej, najchętniej zamieniłbym go na jeszcze starszego przedstawiciela tej szlachetnej rodziny, żeby zupełnie oderwać się od elektronicznych gadżetów chociaż w samochodzie. Jednak kiedy jeździłem nowiutką Kugą, która jest naszpikowana elektroniką, zachęca dwoma ekranami LCD i można z nią pogadać, budziła się we mnie dusza geeka, a na twarzy samoczynnie pojawiał się uśmiech.

Adam Bialic, bloger Komorkomania.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Szok i skandal. Okazało się, że w polskich magazynach Amazona trzeba "zapieprzać" PlayStation w Polsce - czym konsola podbiła serca Polaków? Yandex Browser, czyli rosyjska przeglądarka przyszłości. Warto zobaczyć! Nie tylko Project Ara. Puzzlephone też pozwoli zbudować własnego smartfona - w łatwiejszy sposób! Polski wynalazek: Clime. Niepozorna pastylka podłączy nasz świat do Internetu Tarcza Polski - największy polski program zbrojeniowy. Na co wydamy 26 mld? YouWare - człowiek jak bydło. Nowoczesna wizytówka czy ludzkie znakowanie? 11 zapomnianych konkurentów PlayStation: Jaguar, Amiga CD32, Apple Pippin i inne FES Watch - zegarek z e-papieru. Nie jest mądry, ale wygląda świetnie! Xbox One wykorzysta fitnessowe opaski? Strach się bać - Microsoft chce wiedzieć o nas za dużo! Do czego potrzebny jest Kickstarter? Żeby giganci mieli skąd brać pomysły Najlepsze myszy do gier – propozycje prezentowe na każdą kieszeń [zestawienie] Z naszych gadżetów znikną dziwne znaczki i napisy. E-Label to dowód na to, że rządzi nami biurokracja!