G-TV: Renault Twizy - sympatyczne, elektryczne wozidełko [Gadżet tygodnia]

Nawet mierząc 195 cm wzrostu da się spokojnie zmieścić we wnętrzu Renault Twizy.

Nawet mierząc 195 cm wzrostu da się spokojnie zmieścić we wnętrzu Renault Twizy.

Nie przypominam sobie żadnego używanego przeze mnie wcześniej środka lokomocji, który mógłbym nazwać gadżetem. Zmieniło się to z momentem zajęcia miejsca za kierownicą Renault Twizy.

Samochodem tego nie nazwę, skuterem w gruncie rzeczy nie jest, a na pogardliwe miano wózka na zakupy też raczej nie zasługuje i to nie ze względu na brak przestrzeni ładunkowej. Pojazd ten stworzono aby przemieścić się z punktu A do punktu B przy założeniu, że kierowca zabiera ze sobą maksymalnie jednego pasażera lub trochę bagażu. Wozidełko ma być przy tym tanie, napędzane energią elektryczną, a także proste w konstrukcji. Jak Renault poradziło sobie z zadaniem zaprojektowania takiego cudu?

Ja mam mieszane uczucia — z jednej strony widzę chęć zaoferowania elektrycznej alternatywy mieszkańcom miast o mniej zasobnych portfelach. Coś co ma być swoistym Modelem T z silnikiem na prąd - dostępne dla każdego, jeżdżące tanio i ekologicznie. Z drugiej patrzę na nieco pokraczną sylwetkę wozidełka bez szyb w oknach, czyli zdatną do użytkowania jedynie sezonowo (oceniając z perspektywy polskiego klimatu). Szybka kalkulacja pokazuje, że sama eksploatacja też nie do końca jest opłacalna — Renault sprzedaje pojazd bez baterii, którą następnie musimy od firmy dzierżawić za około 250 zł miesięcznie.

Niemniej jest to jeden z niewielu elektrycznych pojazdów, który wywołuje we mnie większe emocje, a na pewno jest to jedyny z tej półki cenowej. Zapraszam do obejrzenia prezentacji gadżetu tego tygodnia:

Zobacz również: Pierwsze wrażenia: Galaxy Gear

Zobacz więcej artykułów z serii: Gadżet tygodnia

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Szok i skandal. Okazało się, że w polskich magazynach Amazona trzeba "zapieprzać" PlayStation w Polsce - czym konsola podbiła serca Polaków? Yandex Browser, czyli rosyjska przeglądarka przyszłości. Warto zobaczyć! Nie tylko Project Ara. Puzzlephone też pozwoli zbudować własnego smartfona - w łatwiejszy sposób! Polski wynalazek: Clime. Niepozorna pastylka podłączy nasz świat do Internetu Tarcza Polski - największy polski program zbrojeniowy. Na co wydamy 26 mld? YouWare - człowiek jak bydło. Nowoczesna wizytówka czy ludzkie znakowanie? 11 zapomnianych konkurentów PlayStation: Jaguar, Amiga CD32, Apple Pippin i inne FES Watch - zegarek z e-papieru. Nie jest mądry, ale wygląda świetnie! Xbox One wykorzysta fitnessowe opaski? Strach się bać - Microsoft chce wiedzieć o nas za dużo! Do czego potrzebny jest Kickstarter? Żeby giganci mieli skąd brać pomysły Najlepsze myszy do gier – propozycje prezentowe na każdą kieszeń [zestawienie] Z naszych gadżetów znikną dziwne znaczki i napisy. E-Label to dowód na to, że rządzi nami biurokracja!